Podróże
 Relacje
 Porady
 Eko-ciekawostki
 

 

 

 

 

 

 

 

<<powrót

Krótko o Bajkale
Dla przybysza z Europy jest to po prostu jezioro. Piękne, groźne, ogromne, ale tylko jezioro. A tak naprawdę Bajkał to morze, a ten, kto twierdzi inaczej wcześniej, czy później zginie w jego odmętach...

Bajkał leży na wschodniej Syberii, na granicy Okręgu Irkuckiego i Republiki Buriacji. Jego powierzchnia to, bagatela, ponad 31 tys. km2, czyli niewiele mniej niż cała Holandia. Jest on ogromnym, wypełnionym wodą rowem tektonicznym, otoczonym ze wszystkich stron górami, których wysokość przekracza miejscami dwa tysiące metrów. Długość zbiornika wynosi ponad 630 km, szerokość zaś sięga 80 km. Maksymalna głębokość to 1742 metry. Wszystko to sprawia, że jest Bajkał najgłębszym jeziorem świata i największym z azjatyckich zbiorników słodkowodnych. Jest on również największym pod względem pojemności "magazynem" słodkiej wody na świecie.

Bajkał zasilany jest przez ponad 300 rzek, strumieni i potoków, m. in. przez Selengę - największą rzekę Mongolii, tworzącą rozległą deltę u jego południowo-wschodniego krańca. Cały nadmiar wody odprowadzany jest za to tylko jedna rzeka. Jest nią przepływająca przez Irkuck Angara, będąca dopływem Jeniseju. Na jeziorze znajduje się w sumie 27 wysp o łącznej powierzchni około 750 km2.

Pod względem przyrodniczym Bajkał jest ewenementem na skalę światową. Zamieszkuje go ponad 600 gatunków roślin i dwa razy tyle zwierząt, przy czym trzy czwarte z nich to gatunki endemiczne. Niestety środowisko Bajkału narażone jest na ciągłe niebezpieczeństwa związane z działalnością człowieka, naruszającą kruchą równowagę tego wyjątkowego miejsca.

Jeśli ktoś chciałby wybrać się nad to zagubione w sercu Syberii morze, musi się liczyć z kilkoma, co najmniej, trudnościami. Nie jest to obszar przygotowany na przyjmowanie turystów, więc wszystko, czego będziemy potrzebować musimy przynieść na własnych plecach. Na rozgrzanych stokach nad samym brzegiem na pewno da się we znaki upał, a w głębi lądu nieustające opady. Ale ani te, ani inne niewygody nie dorównają z pewnością milionom atakujących nieustannie komarów...
tekst: Marcin P. Bielecki

 
 

Bajkał
 
 

Copyright 2007-2011 STOWARZYSZENIE ROZWOJU EKOTURYSTYKI