|
|

|
|
<<powrót |
|
Mała
Fatra - na dachu świata
Stoimy na dachu świata, przynajmniej tego
najbliższego zwanego Żylińskim Krajem. Tutaj mają swój początek
wszystkie najważniejsze szlaki Małej Fatry. Jedyny problem - w którą
stronę ruszyć... |
 |
Stoimy na dachu
świata, przynajmniej tego najbliższego zwanego Żylińskim Krajem.
Tutaj mają swój początek wszystkie najważniejsze szlaki Małej Fatry.
Na Wielkim Krywaniu z ponad obłoków wyłaniają się ośnieżone
tatrzańskie szczyty oddalone o prawie 100 kilometrów. Poniżej
skąpana w słońcu Dolina Vratna - centralny punkt wypadowy w
okoliczne góry. Jedyny problem - w którą stronę ruszyć.
Patrzymy na zachodzące słońce, po chwili na rozjaśniony jego
promieniami wschodni, niebieski szlak na Velki Rozsutec. Decydujemy
się na kilkugodzinne przejście odsłoniętymi szczytami Małej Fatry z
nadzieją na smakowitą słowacką wieczerzę (većera) i kieliszek
ziołowego likieru w osławionej Chacie na Gruni.
|
|
W
Dolinie Vratnej, a dokładnie w Terchovej urodził się jeden z
najsławniejszych słowackich bohaterów narodowych - Juraj Janosik
(1688-1713). Niedawno przy wjeździe do doliny wzniesiono jego wielki
pomnik - dziś znaną atrakcją turystyczną. Na Słowacji nikt wcześniej
ani później nie był bohaterem tak niezliczonej liczby legend, podań,
wierszy czy powieści.
Według najpewniejszych przekazów Janosik walczył w powstaniu
Rakoczego przeciwko Habsburgom do jego ostatecznego stłumienia w
1711 roku. Potem miał wstąpić do zakonu, z którego na wieść o
straceniu ojca uciekł w góry, gdzie stworzył sporą zbójnicką
gromadę, z którą łupił bogatych i wspomagał biednych. Skończył
Janosik marnie, schwytany dwa lata później i powieszony za żebro.
Jego legenda przetrwała do dziś i poniekąd była inspiracją do
powstania w latach siedemdziesiątych popularnego serialu z Markiem
Perepeczko w roli głównej. Co do narodowości Janosika powstały do
dziś toczone są zaciekłe spory. |
Jesteśmy sami. Wyciąg kolejki krzesełkowej zamiera o godzinie 16, a
Słowacy widać do wygodnych należą ( ..i bardzo dobrze !) i wszyscy
równo o szesnastej zjeżdżają na dół. Co ciekawe, pomimo iż Mała
Fatra z opisu słowackich przewodników może wydać się miejscem dosyć
popularnym turystycznie, mamy wrażenie, że to rejon całkowicie
odcięty od cywilizacji.
Żal schodzić z Wielkiego Krywania (1709 m), gdy wokół tak ogromna
przestrzeń. Las skończył się około 500 metrów poniżej. Roślinność
wokół typowo alpejska. Promienie słońca nadają kosodrzewinie
niepowtarzalny ognisty połysk. Na spokojnym wietrze powiewają
okazałe alpejskie zawilce. Obok wyłaniają się rzadkie gdzie indziej
gatunki goryczek i rozchodników, a w oddali rozległe łąki pokrywa
srebrzystobiałe kwiecie skarłowaciałych anyżowców. Warto wiedzieć,
że Mała Fatra słynie z niebywałego bogactwa flory i choć na chwilę
przystanąć nad niespotykanymi często okazami małofatrzańskiej
roślinności.
|
|
Las
kończy się na wysokości około 1400 metrów. Powyżej wegetacja trwa
już tylko od 4 do 5 miesięcy.
Tam też stoki porośnięte są kosodrzewiną. Najstarsza ma ponad 300
lat i może nawet pamięta Janosika. |
Kwadrans później i niecałe dwieście metrów poniżej z miejsca, do
którego stóp dochodzi wyciąg krzesełkowy z Doliny Vratnej podziwiamy
rozległe srebrzysto - zielone gołoborza zwane tu kamiennymi morzami
. Stąd wspinamy się coraz wyżej na skalisty Chleb (1649 m.) gdzie
niejeden wędrowiec spoglądając na rozpromienione zachodzącym słońcem
Tatry stawał przed niełatwą decyzją wyboru dalszego szlaku. Ten
strudzony wybierał zwykle szlak na południe, gdzie już za pół
godziny zajadał się knedlami czy haluszkami w położonym sto metrów
niżej schronisku, a ten ambitny (tak jak my) ruszał na północ w
poszukiwaniu dalszej przygody.
Już kilka metrów dalej stajemy nad przepastnym urwiskiem. Kładziemy
się na jego krawędzi, czyli brzegu rozległej doliny. Stąd Vratna
wydać się może kraterem wygasłego przed wiekami wulkanu. Tym większe
wrażenie robi rozsypująca się kilkaset metrów poniżej drewniana
chatka, jakby zatrzymana w kadrze przy spadaniu w dół. Kiedyś był tu
prawdopodobnie wyciąg. Teraz wszystko zarosła kosówka.
Podążając dalej po krawędzi „krateru” kierujemy się w istocie na
północ. Na wprost za kilkadziesiąt kilometrów wyrastają szczyty
Orawy i Beskidu Sądeckiego. Równoległe pasmo po naszej prawej
stronie przypomina z daleka bieszczadzki Otryt. Za nim widać część
jakby jeziora, będącego w rzeczywistości sztucznym zbiornikiem na
rzece Wag. Za kilka minut kiedy jeziorko z tyłu znika, z przodu
wyłania się jeden z najbardziej imponujących szczytów Małej Fatry -
skalisty Velki Rozsutec (1610 m.), a przed nim połoninny Stoh (1608
m.). Ich zdobycie mogłoby zająć nam co najmniej kilka godzin, a
ponieważ za około dwie godziny słońce zatopi się w bezkresnych
małofatrzańskich dolinach, postanawiamy wejść na Poludniovy Grun
(1460m.), a stamtąd w dół do schroniska na Gruni.
Dojście do ostatniego już dziś wzniesienia to wyzwanie dla
miłośników górskich wędrówek. Pod względem wysiłku jaki należy mu
poświęcić oraz widoków, które zobaczymy, porównać go można z
fragmentami bieszczadzkich połonin. Może trochę więcej tu tylko skał
i budowa gór trochę inna. Wrażenia jednak całkiem porównywalne.
Na Poludniovym Gruniu nasze łagodne jak dotąd przejście zamienia się
w gwałtowne i strome zejście. Droga do schroniska położonego około
500 metrów poniżej ma nam zabrać około godziny. Już po kwadransie
przeciskamy się przez rozłożyste młode świerki (smreki). Jeśli nie
zgubimy drogi w ich gęstwinie, wyjdziemy wkrótce na skraj rozległej
łąki, porośniętej najprzeróżniejszym alpejskim kwieciem. Stąd
wyraźnie widać już schronisko.
Jeszcze niewielki bukowy las, kolejna łąka wzdłuż starego wyciągu i
dochodzimy do Chaty na Gruni. Kiedy siadamy przy wielkich stołach
przed budynkiem w oczekiwaniu na specjały słowackiej kuchni, możemy
jeszcze raz prześledzić trasę naszej kilkugodzinnej wędrówki.
Wszystko stąd widać jak na dłoni od Velkego Kryvania do Poludniovego
Grunia.
|
|
Park Narodowy Mala
Fatra powstał w 1988 roku. Obecnie obejmuje 23 rezerwaty i 5
pomników przyrody na obszarze 22, 630 ha i wysokości pomiędzy 358 a
1709 m. n.p.m.. Na jego terenie wyodrębniono 900 gatunków roślin i
210 gatunków zwierząt (m.in. ryś, orzeł skalny i niedźwiedź
brunatny). Ponad 72 % powierzchni zajmują lasy. W parku znajduje się
aż 157 kilometrów oznaczonych szlaków. |
Z jadła na szczególną uwagę zasługuje Vyprażany Syr i miejscowe
Haluszki, czyli kluski z bryndzą. Co do napojów wybór jest bardzo
szeroki, więc najlepiej sprawdzić go na miejscu.
Po uregulowaniu śmiesznie niskiego rachunku ruszamy w dół, gdzie
dobiegnie kresu nasza dzisiejsza wędrówka. Od centralnego punktu
doliny dzieli nas półgodziny marszu przez stary sosnowy las
opadający łagodnie do wąskiej szosy do Terchovej, wioski przy której
zaczyna się Dolina Vratna.
|
|
|
|
Mała Fatra


|
|